Tito Casini: Msza powróci

Przedstawiamy tłumaczenie fragmentu książki „Nel fumo di Satana” [W dymie szatana, 1976] włoskiego poety i eseisty Tito Casiniego (1897-1987), będący pisaną kilka lat po katastrofalnej dla Kościoła reformie liturgii poetycką wizją powrotu tradycyjnej Mszy świętej, porównanej do wschodzącego ponownie Słońca.


Ona powróci, mówię wam. Msza powróci ponownie, jak mówię wielu tym, którzy przychodzą do mnie narzekać (robią to czasem płacząc). Temu, kto pyta mnie jak mogę być tak tego pewien, odpowiadam (jako “poeta”, jeśli sobie tego życzycie) zabierając go na mój balkon i pokazując mu słońce… Niedługo nadejdzie wieczór i tutaj, w kościele św. Dominika w Fiesole, bracia będą śpiewać na Nieszpory: Iam sol recedit igneus [tłum. Już słońce schodzi ogniste]; ale kilka godzin później, ci sami bracia dominikanie, moi przyjaciele, będą śpiewać na Prymę: Iam lucis orto sidere [tłum. Już w świtającym promieniu słońca] – i tak każdego dnia.

Mam na myśli to, że Słońce znów wzejdzie, będzie świecić powtórnie po nocy by rozświetlić z niebios Ziemię, ponieważ… ponieważ jest Słońcem, i Bóg pomyślał je przeto w ten sposób dla naszego życia i komfortu. Tak więc, nadmieniam, tak jest, a więc i będzie z Mszą – z Mszą, która jest “nasza”, katolicka, wszechczasów, wszystkich ludzi: nasze duchowe Słońce, przepiękne, najświętsze i tak bardzo uświęcające – przeciwko złudzeniom nietoperzy, wypędzonych ze swych kryjówek przez Reformę, które wierzą, że ich godzina, godzina ciemności, nie będzie miała końca.

Przypominam: na tym wielkim balkonie staliśmy kilkakrotnie w przeszłości oglądając całkowite zaćmienie Słońca. Pamiętam, i prawie czuję ponownie uczucie chłodu, smutku i niemalże rozczarowania oglądając je, czując, jak powietrze krok po kroku szarzeje i zamarza. Pamiętam tę ciszę w mieście, kiedy jaskółki… kiedy ptaki zniknęły, wystraszyły się, a pojawiły się odrażające nietoperze, latające po niebie.

Temu, który powiedział, kiedy słońce było już w całości zaciemnione: “A co jeśli nie wzejdzie już więcej?”- myśl, na którą nikt nie odpowiedział, jakby nie rozumiejąc w niej żartu… Słońce jest widoczne na nowo, Słońce wschodzi ponownie po krótkiej nocy w ciągu dnia, tak piękne jak wcześniej, a nawet – jak się wydaje – piękniejsze niż przedtem, w powietrzu znowu latają jaskółki, a nietoperze chowają się z powrotem w kryjówkach.

Jasne i piękne jak przedtem, wciąż takie same, słońce wydaje się być większe niż było wcześniej, jak w Ewangelii o zagubionej i odnalezionej drachmie.

Takie jakie było wcześniej, i większe niż wcześniej: przeto to samo stanie się z Mszą, Msza ukaże się naszym oczom, winnym niedostatecznego doceniania jej przed zaćmieniem. Nasze serca winne są niekochania jej wystarczająco.


Tito Casini (1897-1987) – włoski poeta i eseista, obok prof. Romano Amerio najbardziej prominentny w świecie włoskojęzycznym obrońca Tradycji Kościoła po destrukcyjnych zmianach lat 60. XX. wieku, jako pierwszy publicznie wyjawił dziwne powiązania abp. Hannibale Bugniniego, co doprowadziło do zesłania architekta novus ordo missae na nuncjaturę do Teheranu. Autor książek na temat posoborowych reform, m.in. „La Tunica Stracciata” (1967, z przedmową kard. Bacciego) i „Nel fumo di Satana: Verso l’ultimo scontro” (1976), skąd pochodzi powyższa „oda do odrodzenia Mszy”.

Źródło: Rorate Caeli

Tłumaczenie: Redakcja Bazy Dokumentów Papieskich Xportal.pl

Podobne...

1 Odpowiedź

  1. Tomasz napisał(a):

    Pięknie napisane

Dodaj komentarz

Top
error: