Na żyznej ziemi – katolicki tradycjonalizm we Francji przed powstaniem FSSPX [cz. 2]

citeKongres Cité Catholique w Lozannie


Dwie kluczowe instytucje powojenne

Te ogólne uwarunkowania historyczne nie wystarczą, by wytłumaczyć tak liczny katolicki opór we Francji. Do jego powstania po II wojnie światowej bliżej przyczyniły się dwa symboliczne dzieła: Cité Catholique i Chabeuil.

Jean Ousset i Cité Catholique

Niemożliwe jest zrozumienie żywotności katolickiego oporu we Francji bez uprzedniego przestudiowania organizacji Cité Catholique. Większość z tych, którzy pod koniec lat 60. zareagowali [na kryzys], została uformowana przez dwie poprzedzające go dekady właśnie przez tę organizację.

Cité Catholique została założona przez trzech mężczyzn w 1946 roku w Bazylice Najświętszego Serca na Montmartrze pod tymczasową nazwą Centre d’Études Critiques et de Synthèse (Centrum Studiów Krytycznych i Syntezy). Ich celem było utworzenie organizacji dla świeckich, którzy za pomocą swoich zdolności obywatelskich pracowaliby nad nadejściem chrześcijańskiego ładu społecznego. Organizacja ta starała się wyznawać i propagować społeczną doktrynę Kościoła, nie jakąkolwiek doktrynę osobistą. Skoro Kościół przyznaje katolikom prawo do własnych preferencji politycznych, Cité Catholique korzysta z tej wolności, by rozsiewać swoje metody i działania. Głównym liderem i organizatorem Cité Catholique był Jean Ousset (1914-1994).

Metoda Cité Catholique opierała się na „komórkach”, małej grupie działaczy, którzy spotykali się regularnie i systematycznie studiowali doktrynę, w szczególności zawartą w encyklikach papieskich, bezpośrednio bądź też poprzez książki opublikowane przez Jeana Ousseta, z których najważniejsza i najbardziej znana zatytułowana jest Pour qu’Il Règne (Aby On królował). Jest to metodyczna synteza „katolickiej kontrrewolucji” i charakteryzuje się bogactwem różnych cytatów.

Gdy w 1963 roku Cité Catholique znalazło się pod silnym atakiem ze strony progresistów, jego przywódcy zdecydowali się na zmianę nazwy stowarzyszenia. Wybrali nazwę „Międzynarodowe Biuro Prac Szkoleń Obywatelskich i Akcji Doktrynalnej w Zgodzie z Chrześcijańskim Prawem Naturalnym”, która celowo była niemożliwa do użytku (zwykle posługiwano się skrótem brzmiącym po prostu „Biuro”). Zmienili również jego strukturę i stworzyli całą rzeszę afiliowanych stowarzyszeń ciążących ku centrum, tak by dostosowały się do jego strategii rozwoju walki.

W tym czasie Biuro posiadało znaczne wpływy zarówno we Francji jak i w innych krajach. Jego pierwszy kongres miał miejsce w Sion, w kantonie Vallais w Szwajcarii w roku 1964, a od roku 1965 do 1977 odbywały się kongresy w Lozannie. Spotykało się na nich przez trzy dni od 2500 do 4000 osób różnej narodowości. Dawało to organizatorom bardzo różnych ruchów okazję do skoordynowania i organizacji swoich akcji (ruchy, stowarzyszenia, grupy katolickie i czasopisma o orientacji tradycjonalistycznej – wszystkie z nich miały swoje stoiska). Na tych corocznych międzynarodowych spotkaniach można było posłuchać katolickiej elity intelektualnej: Marcela De Corte, Jeana Madirana, Marcela Clementa, Louisa Sallerona, Gustave’a Thibona i innych. W 1977 roku dziennikarz Le monde zaobserwował: „Trzy dni w Palais Beaulieu w Lozannie zawierały prawdopodobnie najważniejszą kontrrewolucyjną dokumentację w Europie”.

Cité Catholique (czy też Biuro) wydawało swoje publikacje: najpierw Verbe, o charakterze przede wszystkim czysto doktrynalnym (większość książek wydanych przez Cité Catholique było opublikowanych tam w odcinkach), a następnie Permanences, gdzie więcej miejsca poświęcono krytycznej analizie bieżących wydarzeń.

Cité Catholique umożliwiło tysiącom francuskich katolików gruntowne zapoznanie się ze społeczną doktryną Kościoła (ze wszystkimi jej założeniami i konsekwencjami), kontakt z kontrrewolucyjnym korpusem doktrynalnym oraz uwrażliwienie na wzmagającą się progresywistyczną subwersję.

Ksiądz Vallet (CPCR) i rekolekcje ignacjańskie w Chabeuil

Ale za doktrynalną, bojową i świecką organizacją Cité Catholique (czy też Biurem) stała duchowa rzeczywistość, która jest absolutnie konieczna do zrozumienia żyznej ziemi, na której narodził się i rozwinął katolicki opór we Francji: Ćwiczenia Duchowe św. Ignacego skrócone do pięciu dni przez ks. Valleta i głoszone przez CPCR (Parafialnych Współpracowników Chrystusa Króla) w Chabeuil.

François de Paule Vallet (1883-1947), hiszpański jezuita, wstąpił do tego zakonu w 1907 roku po odprawieniu Ćwiczeń Duchowych św. Ignacego, które głęboko nim poruszyły. W 1923 roku dostosował te rekolekcje do okoliczności współczesnego życia, kondensując je do 5 dni. Na tej podstawie rozpoczął w Katalonii apostolat o wielkim zakresie. W ciągu 5 lat ponad 12 500 osób odbyło te ignacjańskie rekolekcje.

Cel ks. Valleta jednakże nie był wyłącznie „duchowy” w wąskim i ścisłym sensie. W rzeczywistości chciał rozszerzyć panowanie Chrystusa poprzez ewangelizację dorosłych ludzi, tak by później stanowili oni zaczyn w swoich wspólnotach parafialnych.

W 1927 roku ks. Vallet, pochłonięty swoim ewangelizacyjnym zapałem, podupadł na zdrowiu. Jego przełożeni wymogli na nim dłuższy wypoczynek, podczas którego doznał inspiracji do założenia zgromadzenia Parafialnych Współpracowników Chrystusa Króla.

3 maja 1928 roku ks. Vallet opuścił Towarzystwo Jezusowe, by podjąć się utworzenia swojej nowej fundacji. Swoją pracę rozpoczął w Urugwaju, ale szybko wyjechał do Francji, gdzie otworzył Dom Nazaret w Chabeuil (diecezja Valence). Od tej pory bez przerwy głoszono tam pięciodniowe rekolekcje na bazie Ćwiczeń Duchowych św. Ignacego. Szczególnie poświęcił się temu ks. Ludovic-Marie Barielle (1897-1983), były proboszcz z Marsylii (który koniec życia spędził w Ecône). Założono ruch Anciens Retraitants Paroissiaux (ARP, Byli Parafialni Rekolekcjoniści), który miał na celu pracę nad Ćwiczeniami w parafiach.

Jean Ousset i jego przyjaciele odkryli pracę ks. Valleta i związali się z nią. CPCR nauczało silnie katolickiej i antyrewolucyjnej doktryny i duchowości. Tak więc dość naturalnie zachęcali swoich rekolektantów do dołączenia do Cité Catholique, jedynej ściśle kontrrewolucyjnej świeckiej organizacji we Francji. Przywódcy Cité Catholique rozpoczęli regularne odprawianie rekolekcji w Chabeuil i nawoływali swoich działaczy do tego samego.

W ten sposób tysiące francuskich katolików od tej pory regularnie czerpało korzyści z trwałych duchowych prawd zawartych w rekolekcjach i dzięki temu zdołali się uchronić od śmiertelnego zamętu progresywizmu.

Bogactwo czasopism tuż przed Soborem

Ale nie wszyscy katolicy o tradycjonalistycznych tendencjach byli członkami Cité Catholique czy uczestnikami rekolekcji w Chabeuil. A nawet ci, którzy byli, potrzebowali pokarmu i intelektualnej ochrony pomiędzy kolejnymi rekolekcjami czy spotkaniami w swoich komórkach. Stąd tak wielka waga katolickiej i kontrrewolucyjnej prasy. Jedną z cech Francji na początku lat 60. było to, że katolicka prasa mainstreamowa była reprezentowana przez dwie grupy (Bayard Press oraz La Vie Catholique), i obie wpadły w ręce progresywistów. „Konserwatywne”, „tradycjonalistyczne” i „fundamentalistyczne” katolickie czasopisma stały w opozycji do dominującego myślenia – walczyły, były dysydentami. W konsekwencji wpajały swoim czytelnikom ducha krytyki, reakcji i baczności na wywrotową działalność w samym sercu Kościoła. To przygotowało umysły na reakcję, gdy nadszedł czas kościelnej rewolucji, która wybuchła niedługo potem. Przedstawiamy poniżej główne czasopisma czytane przez tradycyjnych katolików zaraz przez rozpoczęciem II Soboru Watykańskiego.

La Pensée Catholique

La Pensée Catholique (Myśl katolicka) została założona w roku 1946 przez czterech księży: ks. Luciena (Luca) Lefèvre’a (1895-1987), ks. Henriego Lusseau (1896-1973), ks. Victora Berto (1900-68), i ks. Alphonse’a Roula (1901-69). Był to przegląd teologiczny wychodzący co dwa miesiące i reprezentował tradycję Seminarium Francuskiego w Rzymie (które ukończyli czterej założyciele pisma) i ks. Henri’ego Le Flocha (1862-1950). Jego zasady można streścić w trzech słowach: Romanitas, tomizm i antyliberalizm. Przegląd ten toczył bardzo ważną doktrynalną bitwę, ale z powodu jego ściśle teologicznego charakteru, był czytany głównie przez księży.

Ojciec Edouard Guillou i Nouvelles de Chrétienté

W roku 1954 dwaj świeccy zainteresowani zdrowym nauczaniem, Charles-Pierre Doazan i Lucien Garrido, założyli biuletyn, który początkowo powielano a później drukowano: Nouvelles de Chrétienté (Nowości ze świata chrześcijańskiego). Początkowo był on poświęcony tematom religijnym powszechnego zainteresowania: dokumentom papieskim, historii Kościoła, zawierał komentarze, informacje i tak dalej. Ale człowiek, którego nazwisko (z łatwo zrozumiałych przyczyn dyskrecji) nigdy się nie pojawiło, natchną w momencie rozpoczęcia Soboru czasopismo swoim duchem. Był to o. Edouard Guillou (1911-91), mnich z opactwa benedyktyńskiego Le Source (fundacja Solesmes) w Paryżu. Od samego początku Soboru o. Guillou rozumiał przebiegającą właśnie rewolucję. Dzień po dniu analizował w Nouvelles de Chrétienté rozwój Soboru. Fakt, że przegląd wychodził każdego tygodnia, pozwolił reagować szybko i nie pozostawiać umysłów bezbronnymi. Pióro o. Guillou było pełne erudycji i argumentów, ostre i klarowne, ironiczne i polemiczne, i działało cuda oświecając czytelników. Możemy znaleźć na przykład w zakurzonych woluminach przeglądu teksty poświęcone wolności religijnej czy rewolucji liturgicznej, które do dziś są zadziwiająco godne uwagi.

Jean Madiran i Itinéraires

W marcu 1956 roku Jean Madiran, urodzony w roku 1920 filozof i dziennikarz, założył miesięcznik Itinéraires (Szlaki). Początkowo był to – rzecz jasna – przegląd katolicki i tradycjonalistyczny, ale skoncentrowany głównie na tematach kulturalnych i analizach. Z biegiem czasu Madiran stworzył z niego miejsce spotkań francuskiej myśli katolickiej, dzięki współpracy m. in. ks. Berto, braci Charlier, ks. de Chivré’a, Gustavo Corçao, Marcela De Corte’a, ks. Dulaca, o. Guérarda des Lauriersa, o. Guillou, Louisa Jugneta, Charlesa De Konincka, abp. Lefebvre’a, Henriego Massisa, Gustave’a Thibona i innych. Podczas Soboru magazyn starał się oświecić katolików i pomóc im „zachować normalność”, niemniej zachowywał pewną powściągliwość. Z drugiej strony, od września 1967 roku (z chwilą reprintu Katechizmu św. Piusa X), Itinéraires sukcesywnie zaangażowały się w walkę o katechizm – przeciwko „Fonds obligatoire” [modernistyczny katechizm promowany przez Kościół we Francji – przyp. tłumacza] francuskich biskupów, w walkę o tradycyjną Mszę (styczeń 1970) i wreszcie żarliwie wspierały Arcybiskupa Lefebvre’a i Ecône (Dzikie potępienia Arcybiskupa Lefebvre’a, 1975). Przez wszystkie te lata magazyn był światłem przewodnim tradycjonalistów. W grudniu 1985 roku abp Lefebvre napisał do Madirana dziękując mu za założony przez niego „przegląd Itinéraires, który stał się symbolem wierności Wierze katolickiej”. A 19 sierpnia 1988 roku, w ostatnim do niego zaadresowanym liście, powtórzył: „Twoje opinie i sądy podczas tych dwudziestu lat walki były najwyższej wagi, wspierały i kierowały tych, którzy toczyli walkę”.

Należy wspomnieć o dwóch współpracownikach Itinéraires, szczególnie ze względu na ich reakcję na nową Mszę. Po pierwsze o o. Rogerze-Thomasie Calmelu (1914-1975), dominikaninie, autorze żywej „Deklaracji” wierności tradycyjnej Mszy, poprzez którą czasopismo zamanifestowało w styczniu 1970 roku swoje poświęcenie się walce. We wspaniałych – dzięki doktrynie, klarowności i jakości literackiej – artykułach, o. Calmel rozwinął swoją „apologię Kanonu rzymskiego” i mocne potępienie „rewolucji liturgicznej”. Ów prawdziwy dominikanin pozostaje jedną z największych postaci katolickiego oporu, a jego pisma są wciąż zadziwiająco aktualne.

Dalej musimy wspomnieć Louisa Sallerona (1905-1992), prawnika, ekonomistę i pisarza. 24 września 1969 roku w tygodniku Carrefour (Rozdroża) zajął zdecydowane stanowisko przeciwne Novus Ordo Missae. W tym czasopiśmie, a także w Itinéraires, rozwinął znakomitą kanoniczną i dialektyczną argumentację, która w grudniu 1970 roku została zebrana w książce La nouvelle messe (Nowa Msza), która wywarła znaczne wrażenie i rozpoczęła pewien proces. Książka była wznawiana wielokrotnie.

Ks. Georges de Nantes i La Contre-Réforme Catholique

Francuskiej reakcji na kryzys w Kościele nie da się wytłumaczyć bez wielostronnych działań urodzonego w 1924 roku [zmarłego po powstaniu artykułu, w 2010 roku – przyp. tłumacza] ks. Georgesa de Nantesa. W październiku 1956 roku rozpoczął on comiesięczną publikację swojego Lettre à mes amis (List do moich przyjaciół), w którym potępiał progresywizm i przedstawiał wyjątkową analizę krytyczną II Soboru Watykańskiego i jego tekstów. Później list został zastąpiony przez La Contre-Réforme catholique au XXe siècle (Katolicką kontrreformację XX wieku), która osiągała znaczną liczbę 30 tysięcy prenumeratorów. Ks. de Nantes działał również jako dziennikarz i pisarz, głoszący konferencje i występujący na publicznych spotkaniach gromadzących sporą publiczność. Nawet jeśli jego interwencje i pisma były dotknięte ekscesami nieodłącznie związanymi z jego osobowością, nawet jeśli jego praktyczny stosunek do nowej Mszy ostatecznie pozostał dwuznaczny (doradzał swoim zwolennikom regularne chodzenie na Msze do swoich parafii), musimy przyznać, że w tamtym czasie ks. de Nantes posiadał olśniewające intuicje na temat właśnie trwającego procesu rewolucyjnego. Głośno – bardzo głośno – i jasno ostrzegał katolików i objaśniał im ich obowiązki.

Pisma „konserwatywne”

W okresie poprzedzającym tzw. soborową reformę liturgicznym nie możemy zapomnieć o wpływie katolickich przeglądów, które anglosasi nazywają „konserwatywnymi”. Z zasady były one podporządkowane hierarchii. Niemniej jednak mają one swoje miejsce w klimacie reakcji na błędy i oszustwa, które zaczęły być masowo rozpowszechniane we francuskim katolicyzmie. Należy spośród nich wspomnieć Défense du Foyer (Obronę domu) kierowaną przez Pierre’a Lemaire’a, który z jednej strony prowadził gwałtowną kampanię przeciwko błędom nowego katechizmu, a z drugiej przeciwko moralnym dewiacjom progresywistycznej prasy. Wspomnieć należy również France Catholique-Ecclesia stworzoną w 1924 roku, początkowo jako organ Federacji Narodowo-Katolickiej gen. de Castelnau. Warto odnotować również L’Homme Nouveau (Nowego człowieka), pismo o orientacji ściśle antykomunistycznej, założone w 1946 roku przez ks. Fillere’a i ks. Richarda, a w interesującym nas okresie kierowane przez byłego redaktora Itinéraires Marcela Clementa (1921-2005). Wypada przypomnieć też działalność Jeana Daujata (1906-1998), współpracownika France Catholique i L’Homme Nouveau, który założył w 1925 roku w Paryżu Centre d’Études Religieuses (Centrum Studiów Religijnych), gdzie tysiące katolików otrzymało zdrową tomistyczną formację.


Źródło: The Angelus
Tłumaczenie: Redakcja Bazy Dokumentów Papieskich

Podobne...

Dodaj komentarz

Top
error: