Joseph F. X. Saldky: René de La Tour du Pin i odnowa porządku społecznego – Baza Dokumentów Papieskich

Joseph F. X. Saldky: René de La Tour du Pin i odnowa porządku społecznego

W swoim zaślepionym dążeniu do zburzenia systemu przywilejów i wywyższeniu równości oraz wolności, francuscy rewolucjoniści rozrywali na strzępy tkankę społeczną, która wzrastała we Francji poprzez wieki. W wyniku ich orgii destrukcji społeczne ciała pośredniczące, takie jak korporacje czy gildie, zostały osłabione lub całkowicie zniesione. Poza promowaniem współpracy między pracodawcami i robotnikami, te instytucje regulowały również płace, ceny i jakość wykorzystywanych materiałów. Monitorowały one metody produkcji i jakość ukończonych produktów. Zajmowały się religijnymi, społecznymi oraz ekonomicznymi potrzebami ich członków. Bywało, że korporacje istniejące w przeszłości były winne nadużyć. Jednakże, zamiast reformować ich działanie, rewolucjoniści całkowicie je zniszczyli, inaugurując w ten sposób erę indywidualizmu. Erę w której na horyzoncie pojawiła się groźba socjalizmu. 2 marca 1791 roku korporacje zostały rozwiązane, a 14 czerwca tego samego roku uchwalono prawo Chapeliera, zgodnie z którym robotnicy nie mogli się stowarzyszać, organizować i strajkować.


Pod koniec XIX wieku, René de La Tour du Pin starał się rozwiązać panujące problemy społeczne przy pomocy proponowanego przez siebie systemu społecznego nazywanego korporacjonizmem. Twierdził on, że ciała pośredniczące muszą zostać przywrócone, wspierane i, że powinny one zająć miejsce w pustce pozostawionej między jednostką a Państwem, ustalając w ten sposób solidarność między pracodawcami a robotnikami zaangażowanymi w tych samych gałęziach wytwórczych. Podczas gdy Marks patrzył na relacje pomiędzy pracodawcami a pracownikami jako na nieustającą wojnę, La Tour du Pin dostrzegł, że mogą oni wzajemnie się zrozumieć i współpracować. Zreorganizowane przez niego korporacje, zamiast dzielić ludzi między sobą, jednoczyły ich. Poza tym korporacje miały działać jako bufor, ograniczający zarówno tendencje odśrodkowe jednostek, jak i ciężką rękę Państwa.

Charles-Humbert-René urodził się 1 kwietnia 1834 roku w Arrancy-en-Laonnais jako syn René-Henri-Gabriel-Humbert de La Tour du Pin-Chambly, markiza de La Charce i jego żony Charlotte-Alexandrine. Jako dziecko René był kształcony w domu, przez swoich rodziców. Ojciec prowadził lekcje matematyki i klasyki. Jego matka edukowała go w sprawach geografii i historii. Religii nauczał go miejscowy ksiądz. Wychowanie fizyczne ograniczało się do regularnych lekcji szermierki, jazdy konnej i gimnastyki. Już jako młody chłopak, René stał się w pełni świadomy znaczenia słów noblesse oblige. W czasie wizyt u chłopów mieszkających w rodzinnej posiadłości ojciec radził mu: „Zawsze pamiętaj, że będziesz jedynie zarządzał tą ziemi dla jej mieszkańców.” Uznanie społecznych obowiązków już w młodym wieku wzmacniało jego poczucie obowiązku równie mocno, jak idea społecznej funkcji własności.

W wieku osiemnastu lat René zaczął uczęszczać do akademii wojskowej w Saint-Cyr. Służba żołnierska było dla niego czymś więcej niż jedynie kwestią wyboru – był do tego „zobowiązany” przez rodzinną tradycję. Po ukończeniu szkoły, René służył na Krymie, w Północnych Włoszech, w Algierii, w Meksyku i w samej Francji (w czasie wojny francusko-pruskiej). Będąc na emigracji po francuskiej klęsce w wojnie z Prusami, La Tour du Pin spotkał podobnie do niego myślącego oficera, Alberta de Muna. To był produktywny okres dla intelektualnego wzrostu obydwu mężczyzn. W tym czasie obaj oficerowie zaczęli czytać książki na temat „kwestii społecznej”, których autorami byli: francuski deputowany Émile Keller i biskup Mainzu, Wilhelm Emmanuel von Ketteler. Odnaleźli oni w tym czasie swoje społeczne powołanie i zdecydowali się służyć swojemu krajowi oraz Kościołowi poświęcając się ludowi.

Pod wpływem Maurice’a Maignena, świeckiego brata Kongregacji św. Wincentego de Paolo, zarówno de Mun jak i La Tour du Pina skierowali się w stronę głębszego służenia robotnikom. W grudniu 1871 roku z Maignenem i innymi podobnie jak oni myślącymi ludźmi, założyli „Stowarzyszenie Kół Robotników Katolickich”, klub robotniczy, który zaspokajał duchowe, intelektualne, moralne i materialne potrzeby klasy pracującej. La Tour du Pin założył “Radę Studiów” stowarzyszenia, sekcję poświęconą rozwojowi “głównych zasad katolickiego nauczania społecznego” w celu przywrócenia wspólnoty chrześcijańskiej. Do końca wydawał miesięcznik „Association catholique”, okresowo zawierający artykuły czołowych europejskich socjologów i teologów.

Po spotkaniu Léona Harmela, idea La Tour du Pina dotycząca „chrześcijańskich korporacji” zaczęła się krystalizować. Harmel przeprowadzał interesujący eksperyment w należącej do jego rodziny fabryce tekstylnej w Val-des-Bois (Szampania). Nie tylko zapewniał swoim pracownikom płace dostosowane do ich materialnych potrzeb, ale również nisko-czynszowe kwatery. Promował kolektywne działania i pomagał im ustanawiać religijne bractwa. Bardziej niż cokolwiek innego, obserwacja “Chrześcijańskiej Korporacji” Harmela zapewniła La Tour du Pinowi praktyczny, organiczny i żywy przykład korporacji dostosowanej do wymogów czasów współczesnych.

Od 1884 roku La Tour du Pin był sekretarzem i spiritus movens “Unii Fryburskiej”, międzynarodowego ciała złożonego z myślicieli społecznych, którzy spotykali się we Fryburgu (Szwajcaria) pod kierownictwem biskupa Lozanny, Gasparda Mermilloda. Grupa spotykała się pomiędzy 1885 a 1891 rokiem. Ciało to, zainteresowane zarówno teorią jak i działaniem, składało się z myślicieli społecznych z Niemiec, Francji, Austrii, Szwajcarii, Włoch, Węgier i Belgii. Członkowie grupy dyskutowali nad problemami społecznymi mającymi źródło w nowoczesnym społeczeństwie i skupili swoją uwagę na zasadach, które mogłyby doprowadzić do zbudowania Chrześcijańskiego Porządku Społecznego. Jako sekretarz grupy, La Tour du Pin łączył wszystkich jej członków i organizował sesje. Po tym jak kilku z nich spotkało się z Leonem XIII w sprawie „kwestii robotniczej” papież wyraził chęć napisania na ten temat encykliki. Poprosił członków o przedstawienie dokumentu prezentującego wizję Unii Fryburskiej na temat „pracy, własności i reorganizacji społeczeństwa”. Niedługo po tym, w 1891 roku, Leon XIII wydaje encyklikę Rerum novarum.

W centrum idei korporacyjnej La Tour du Pina znajdowało się jego rozumienie wzajemnych obowiązków pracowników i pracodawców. Dla La Tour du Pina korporacja musi zapewniać robotnikom korporacyjne dziedzictwo, potwierdzające ich mistrzostwo w danej dziedzinie i zagwarantować im środki reprezentacji w swoim zarządzie. Zdając sobie sprawę, że własność jest kluczowym fundamentem społeczeństwa, La Tour du Pin utrzymywał, że klasa pracująca musi mieć dostęp do niepodzielnej i niezbywalnej własności kolektywnej, która będzie wpływać na rozwój przedsiębiorstwa. To korporacyjne dziedzictwo mogłoby być używane przez robotników do wspierania bezrobotnych, wypłacania emerytur, zapewnienia bezpieczeństwa i utrzymania profesjonalnego szkolnictwa. Zarówno właściciele jak i robotnicy mogliby opłacać składki na ten fundusz. Jak tylko fundusz zacząłby partycypować w rozwoju fabryki, członkowie zaczęliby uczestniczyć w podziale zysków. Dobrobyt robotników byłby podtrzymywany przez korporacje, eliminując w ten sposób ingerencję państwa w kwestie opieki społecznej, a tym samym stworzono by sprzyjające warunki dla politycznej decentralizacji.

Ponieważ produkcja jest celem stowarzyszeń pracowniczych, La Tour du Pin podkreślił, że wszystkie czynniki produkcji muszą być reprezentowane w zarządzie korporacji. Konsekwentnie, był on przeciwny oddzieleniu syndykatów pracowniczych (związki zawodowe) od właścicielskich (stowarzyszenia pracodawców) ponieważ podział taki jest sztuczny i tworzy wrażenie, że jedni i drudzy są przeciwnikami, a nie współpracownikami. W związku z tym, La Tour du Pin zalecał tworzenie korporacji (mieszanych syndykatów), które jednoczyłyby właścicieli i robotników dla wspólnego celu. Uważał on również, że korporacje muszą posiadać zarząd, „radę zarządzającą”, aby zapewnić przestrzeganie przez członków praw i dobrych praktyk związku. Tak jak urząd miejski  pełni jurysdykcję nad gospodarstwami domowymi, tak „rada korporacyjna” powinna mieć jurysdykcję nad warsztatami. W takim systemie, różne zawody są regulowane przez tych, którzy je wykonują, czyniąc niepotrzebnymi multum biurokratycznych urzędów regulacyjnych współczesnego państwa. Mimo że w przeszłości jedynie mistrzowie mogli być członkami rad zarządzających, La Tour du Pin uważał, że zwykli robotnicy również powinni mieć w nich swoich reprezentantów. Podkreślając to, że wszyscy członkowie powinni mieć rzeczywistą reprezentację we władzach korporacji, dowodził, że w przypadku tych, którzy w większym stopniu przyczyniają się do dobra korporacji powinna być ona silniejsza.

Niestety, terminowi „korporacjonizm” nadawane jest dziś często pejoratywne znaczenie ze względu na powiązanie go z Włochami Mussoliniego. Korporacje w faszystowskich Włoszech i niektórych innych państwach XX-wiecznych nie były ciałami przedstawicielskimi, ale raczej organami kontroli państwa. Według La Tour du Pina korporacje, jako prawdziwe ciała pośredniczące, muszą wyrastać organicznie od członków niższych społeczności, aby zapewnić im prawdziwą reprezentację. Jeśli są one tworzone z woli państwa, nie spełniają tego warunku i nie wypełniają zasady pomocniczości, którą sformułował później papież Pius XI w encyklice Quadragesimo Anno. Niemniej jednak państwo powinno tworzyć zdrową i bezpieczną atmosferę sprzyjającą wzrostowi takich ciał pośredniczących, harmonizując je z dobrem wspólnym narodu.

Niektórzy oskarżają La Tour du Pina o to, że był oderwany od współczesnego świata i, że był zakorzeniony w średniowiecznej przeszłości. To oskarżenie jest bezpodstawne. Niemniej jednak system korporacyjny może się wydawać współczesnemu człowiekowi dziwny i obcy. Komentując to katolicki socjolog Marcel Clément zauważył:

Cały proces, który rozważamy ma restauracyjne zadanie – przywrócić porządek społeczny, który został zupełnie zrujnowany przez indywidualizm. Zrujnowany tak, że koncepcja tego, co trzeba zrobić stała się zupełnie obca myśleniu ludzi naszych czasów. Fakt, jawiącej się choremu społeczeństwu, osobliwości koncepcji normalnego porządku społecznego, skłania krytyków korporacjonizmu do dowodzenia, że papieże, gdy mówią o korporacjach zawodowych, zabierają nas z powrotem do Wieków Średnich! Jest to miarą poziomu do jakiego indywidualizm sprowadził kondycję naszego rozumu.

Wielkim społecznym wkładem La Tour du Pina było wzięcie instytucji przeszłości (korporacji i społecznego porządku), przekształcenie ich, ożywienie i przystosowanie do wymogów współczesnego świata. Również dziś, gdy żyjemy w epoce w której absurdalna mikstura indywidualizmu i etatyzmu rządzi niepodzielnie, możemy wykorzystać idee La Tour du Pina dotyczące korporacji, decentralizacji i reprezentacji funkcji społecznych.

Źródło: crisismagazine.com

Podobne...

Dodaj komentarz

Top
error: