Divo Barsotti: „Chrześcijanie chcą być chrześcijanami!”

Za blogiem Rorate Caeli prezentujemy refleksje na temat zmian posoborowych, których autorem jest Sługa Boży Divo Barsotti (na zdjęciu wspólnie z kard. Biffi), włoski teolog i mistyk. Cytaty pochodzą z książki „I cristiani vogliono essere cristiani” („Chrześcijanie chcą być chrześcijanami”) i z wywiadu, który ze Sługą Bożym przeprowadził Antonio Socci.


1


„Pomyśleć, że w dwa miesiące wyrzucili to, co zachowywaliśmy jako najświętsze. Chorał gregoriański jest prawdziwie religijnym śpiewem. Został obecie odrzucony z takim przekonaniem, z taką łatwością – z pełnym poczuciem nieodpowiedzialności. Pierwotnie chcieli odrzucić nawet Błogosławioną Dziewicę, ale mamy papieża, który jest jej bardzo oddany i dzięki temu odnalazła Ona ponownie Jej miejsce w sercu Kościoła.”

„Nie wiem, co mieli zamiar przez to wszystko osiągnąć.”

„Mamy teraz Sobór pastoralny, Sobór dla księży, ale czy mamy również Sobór dla biskupów, aby mogli rozmawiać o tym jak oddajemy Bogu cześć? W dzisiejszych czasach w Kościele słyszymy jedynie o pomocy biednym, karmieniu głodnych i tym podobne. Obecnie Kościół musi słuchać również o tym, ale nie ma On środków i przez to nigdy nie będzie w stanie całkowicie rozwiązać tych problemów. Powtarzam, nawet jeśli chciałby to zrobić, nie jest i nigdy nie będzie zdolny – jeśli nie będzie miał w pierwszej kolejności na uwadze ‚zbawienia’ struktur, które odrzucają miłość.”

„Na Soborze mówi się o pokoju, ale w ostatnich trzech latach wybuchło 48 wojen. Kościół ma profetyczną misję – być znakiem zapowiadającym przyszłe Zbawienie.”

(Divo Barsotti, “I cristiani vogliono essere cristiani”, Edizioni San Paolo)

„Potrzebujemy jasnych idei dotyczących Kościoła. Najprawdopodobniej Drugi Sobór Watykański nie podkreślił wystarczająco odmienności Kościoła od świata. (…) Świat nigdy nie będzie zdolny do zniszczenia Kościoła, ale stałe mu się przeciwstawia – czasem przez brutalne prześladowania, a innym razem próbując Go do siebie przystosować, próbując Go ‚połknąć’ i właśnie to [drugie] byłoby najstraszliwszym zwycięstwem Złego. Dzisiejsi chrześcijanie podejmują ogromne ryzyko żyjąc „światowo”. Nie neguję przez to, że historia jest istotna, ale odrzucam [zdanie], że Kościół może zostać kiedykolwiek przystosowany do świata – wiem, że niezależnie od okoliczności jest On niepokonany. (…) To straszne, że nie dostrzega się tej podstępniej wojny w której świat próbuje ‚wykastrować’ Kościół. Musimy przebudzić się w naszej Wierze, aby zrozumieć jakie niebezpieczeństwo nam grozi…”

„Nigdy nie rozumiałem dlaczego Monsignore Lefebvre’a potraktowano tak surowo (…) [w czasie gdy] tacy jak Kung, Curran i Schillebeeckx mogą kwestionować dogmaty. W rzeczywistości chce się dzisiaj uczynić Kościół instrumentem życia społecznego, zredukować Go do kościoła, który będzie pasował wszystkim… Biada nam jeśli się nie przebudzimy!”

(Divo Barsotti w wywiadzie dla „Il Sabato”, 23 wrzesień 1988)


Źródło: rorate-caeli.blogspot.com

Tłumaczenie: Redakcja Bazy Dokumentów Papieskich Xportal.pl

Podobne...

Dodaj komentarz

Top
error: