Niemcy: Biskup przeciwko progresywnym dążeniom

W przygotowaniach do nadchodzącego Synodu Biskupów na temat Rodziny, również z Niemiec nadchodzi wiele głosów, które mogą być użyte w argumentacji obrońców moralnej nauki Kościoła katolickiego. Jednym z nich jest donośny głos najmłodszego z biskupów niemieckich, Stefana Ostera (na zdjęciu).


wpid-safe_image.jpg


49-letni biskup Pasawy, który rozpoczął pełnienie urzędu w maju 2014 roku, jako motto swojego pasterzowania przyjął maksymę: „Victoria Veritatis Caritas” („Zwycięstwem prawdy jest miłość”). Wychodząc naprzeciw obecnemu wezwaniu do miłosierdzia, doborem oryginalnych i odświeżających argumentów, dał wyraz mocnemu przekonaniu, że podstawą tego miłosierdzia musi być prawda. A ta jest nie do pogodzenia z progresywnymi siłami, które chcą „zagłuszyć” nauczanie moralne Kościoła swoim, rzekomo miłosiernym, milczeniem na jego temat.

Biskup wykorzystuje swój profil na Facebooku do publicznej refleksji. W jednym ze swoich wpisów, pod tytułem, „Wszyscy potrzebujemy miłosiernej empatii!”, broni nierozerwalności sakramentu małżeństwa, argumentując, że jest on „podobny do przymierza Boga z Jego Ludem”, że jest czymś przewyższającym ludzkie umowy. Według jego słów, sakrament ten jest ufundowany i potwierdzony przez samego Boga. „I nawet jeśli człowiek myśli, że sam może zniszczyć tą więź lub ją złamać, ona pozostaje, jest obecna.” Ludzie, którzy ponownie wzięli cywilny ślub żyją w grzechu cudzołóstwa. Jedynie „pierwsze” małżeństwo jest „prawdziwą ‚żywą rzeczywistością’ chrześcijan.”

Zaznacza on również, że nikt nie powinien spodziewać się po nadchodzącym Synodzie poważnych zmian w tej kwestii, ponieważ Kościół „nie ma pola manewru w sprawach Przykazań Pana.”

W innym miejscu, wracając do przyjętej przez siebie maksymy, podkreśla on pięknie związek miłości i prawdy. „Nie można oddzielić wielkości miłości Bożej od głębi prawdy, nie można trwać przy Bogu bez wyjścia w proces przemiany i bez zgody na bycie przez Niego przemienionym – w osobę chcącą i zdolną do odpowiadania Przekazaniom Bożym.” Musimy wykonać ruch od subiektywizmu do obiektywizmu, gdyż „droga do uświęcenia jest drogą od subiektywizmu z powrotem do ‚obiektywności’, albo lepiej: do bliskości Ojca.” Za Prawami stoi Bóg, który nas kocha „i który chce nas ocalić”. Ale „zbawienie nie jest automatycznym wydarzeniem i (…) nie nastąpi ono bez nawrócenia”.

Biskupi niemieccy! Bierzcie przykład od najmłodszego z Was, a nie od liberalnych teologów!


Źródło: lifesitenews.com

Podobne...

1 Odpowiedź

  1. Ja Paweł pisze:

    Nie ma co się tak podniecać 😉 Jego ekscelencja dopuszcza „ministrantki” do służby przy ołtarzu.

Dodaj komentarz

Top
error: